PLEASE CLICK ON SONG NAME OR SPEAKER TO LISTEN TO A SAMPLE OF THE SONGWaldemar Kocoń: Platynowe Przeboje, Pieśń WolnościPlatinum Hits by Waldemar Kocoń01. Uśmiechnij się, mamo02. Ja to czuję03. Pieśń wolności04. Dla Ciebie, Polsko05. Dziewczęcę struny06. Powróce tam07. Artysta ze spalonego teatru08. Jutro może być za p Les artistes du Théâtre Brûlé cały film pl, Les artistes du Théâtre Brûlé cda, Les artistes du Théâtre Brûlé online, Les artistes du Théâtre Brûlé lektor pl, Les artistes du Théâtre Brûlé gdzie obejrzeć, Les artistes du Théâtre Brûlé pl, Les artistes du Théâtre Brûlé oglądaj online Artyści ze spalonego teatru cały film pl, Artyści ze spalonego teatru cda Listen to Artysta ze spalonego teatru on Spotify. Waldemar Kocon · Song · 2006. Sign up Log in. Home; Search; Your Library. Artysta ze spalonego teatru; Cicha Noc; Dźwięczne struny; Jakim prawem; Ja się nie dam; Jutro może być za późno; Nie wierzę; Śpiewała piosenki; Pieśń wolności; Powrócę tam; Takie życie; Tu jest dom; Twój portret, mamo; Uśmiechnij się, mamo; Umieć żyć; W moim domu; Życie na bis . Na obiad lasagne. Mniam. Miałam ochotę zrobić dziś obiad więc zrobiłam. I to jaki ! :)Fantazja mnie poniosła, bo nawet deser był. A może z powołaniem się minęłam i powinnam przy kuchni się kręcić? Nie, chyba jednak nie, plecy mnie od tego bolą :)W każdym razie pałaszując lasagne przypomniało mi się moje niegdysiejsze mięsa nie jedzenie. Ponad 5 lat. Dziś zastanawiam się z jakiego powodu. Zdrowie? Na pewno nie. Bunt jakiś młodzieńczy? Też nie. Zasady? Nie. Dieta może? O nie, była chyba po prostu zwykła niechęć. Przestało mi smakować, gdy myślałam z czego to jest. Kompletnie nie miałam ochoty na nic, co było częścią czegoś co zanim zostało zabite, biegało. Życie. Tak musi być i już nie zastanawiam się nad tym 5 lat. Ależ straciłam pyszności. Na powtórkę z pewnością już by nie było mnie stać. Zresztą- po co? Lubię mięsko:)Próbuję sobie przypomnieć co skłoniło mnie do powrotu do mięsnej diety i...nie mam pojęcia. Trochę na pewno ktoś uświadamiający mi bezsens tego i podkreślający walory smakowe. Poza tym- ochota przyszła. Od czego zaczęłam też już nie wiem. Może boczek jakiś, pasztet, nic takiego. Ale na pewno było pychotkowe:)Słowo daję, dziś dowiedziałam się jak wygląda pani N. Urbańska. twarz, której w ogóle nie kojarzyłam. Nazwisko owszem, obiło mi się o uszy, nic poza tym :)Z tą wiosną, że już przyszła, trochę mi się pomyliło. Zimę mamy. Jeszcze tydzień...podobno. Póki co pogoda disney`owa:)Słowa wegetacja nie Che miało w piątek zagrać i ja miałam być tego zafascynowanym świadkiem. Później miało mnie tam nie być, ale pokazać się mieli. Ostatecznie, miałam widzieć i słyszeć, a oni...nie przybyli. Mimo, że nie popsuło mi to piątkowego nastroju, szkoda. Nie ma tego złego, przyjadą do nas innym razem. Czekam :)Zdjęciowo. To taka moja własna kraina. Kolekcja prawie prywatna obrazów wszelakich. Ludzi lubię fotografować przede wszystkim. Obcych, o których później można tworzyć rozmaite historie. Znajomych, żeby zobaczyli jacy piękni są. Miejsc zwykłych kryjących w sobie szepty kochanków, zwierzenia przyjaciół i zwykłe opowieści świata. Lubię robić zdjęcia moją amatorską ręką. To nie jest pasja, ale satysfakcja, że można zrobić coś ładnego. Czasem mi się te foty podobają. Bywają odzwierciedleniem moich maleńkich wizji twórczych. Kawałek drucika na kolorowym obrusie, krople na liściu kapusty, śmieć obracający się na falach na jeziorze. Są chwile, kiedy muszę chwycić aparat i nie spocznę dopóki nie zrobię takiego zdjęcia o jakim myślę. Piękno czuwa tuż za teatrze mówią "idź drogą, której pewien jesteś, nawet jeśli wszystko by miało kłaść ci się pod nogi byś zmienił kierunek". Ruiny teatru w Gliwicach... Jestem dziś bagażem swoich lat, pozostawionym gdzieś, rzuconym światu w twarz. Tak czuję się jak szczur, co zwęszył prędko ląd i zwiał z okrętu wnet, by nie iść z nim na dno. Jestem dziś wygasłym światłem ramp, artystą w pełni sił, zagrałem pierwszy akt. Ze sceny zszedłem w cień, kurtyna poszła w dół, mój szef pokazał drzwi, wyrzucił mnie na bruk. A siły we mnie dość, zapału też nie mniej, dokończę drugi akt, zdobędę to, co chcę. Odegram główną z ról, wyśpiewam gniew i żal, niech zajmie mi to rok, niech zajmie parę lat. Gdy powiedziałem „A”, powiedzieć trzeba „B”, nie ze mną taka gra, ja nie dam zniszczyć się. Niestraszny dla mnie wróg, huragan, mróz czy wiatr, do celu trzeba dojść, bo warta świeczki gra. I jeszcze mała rzecz, nie jestem przecież sam, solidarności duch to wierny kompan nasz. Nie moja wina to, że ktoś popełnił błąd, że płonie teatr mój, rodzinny płonie dom. A siły we mnie dość, zapału też nie mniej, dokończę drugi akt, zdobędę to, co chcę. Odegram główną z ról, wyśpiewam gniew i żal, niech zajmie mi to rok, niech zajmie parę lat. Gdy powiedziałem „A”, powiedzieć trzeba „B”, nie ze mną taka gra, ja nie dam zniszczyć się. Niestraszny dla mnie wróg, huragan, mróz czy wiatr, do celu trzeba dojść, bo warta świeczki gra. A siły w nas jest dość, zapału też nie mniej, dokończyć drugi akt niech każdy stara się. Odegrać główną z ról, wyśpiewać gniew i żal, niech zajmie nam to rok, niech zajmie parę lat, Powiedział każdy „A”, powiedzieć trzeba „B”, nie z nami taka gra, tu nikt nie ugnie się. Niestraszny dla nas wróg, huragan, mróz czy wiatr, do celu trzeba dojść, bo warta świeczki gra.

artysta ze spalonego teatru