Hej ho, hej ho, do lasu by się szło A co, jak las przyjdzie do Kids' Kitchen? A przyjdzie, by uraczyć ich smakami leśnych skarbów. Atrakcje dla dzieci Śląsk 2019
Dotychczas pracowite krasnale radośnie śpiewające „Hej Ho!, Hej Ho! Do pracy by się szło” („Heigh-Ho: Sing-Along-Song”), teraz skute łańcuchami, niczym więźniowie maszerują nucąc ten sam utwór, z tym, że na niezwykle żałobną nutę.
Snow White and the Seven Dwarfs (OST) Hej Ho [Heigh Ho] şarkı sözleri: Hej stuk stuk stuk stuk tik tik tik / tu pod ziemią dzień po dniu / Wcią Deutsch English Español Français Hungarian Italiano Nederlands Polski Português (Brasil) Română Svenska Türkçe Ελληνικά Български Русский Српски
Hej ho! Hej ho 🎧 w góry by się szło 👣 Wrzesień kojarzy się głownie z powrotem do szkoły 🏫, a my w Naszym kalendarzu zapraszamy Was dalej w góry 🏔 tym razem do malowniczej Doliny Pięciu Stawów 😍 🏞 Chyba zaczynamy czuć oddech jesieni na plecach
. Category: Aktualności 21 października 2019 118 W październiku 2019r. kucharze z klasy I i II MK wybrali się na grzybobranie do Puszczy Piskiej, znajdującej się w okolicach Rucianego Nida. Pogoda dopisała, humory również. Muchomorów w lesie było wiele, ale my zbieraliśmy grzyby szlachetne, tylko te które znamy. Nie było ich zbyt wiele, jednak każdy był zadowolony ze swoich zbiorów. Pilnowaliśmy się wzajemnie, by nie zbłądzić w ogromnej puszczy. Udało się. Wróciliśmy w komplecie. Zmęczeni, ale w dobrych humorach. Spełniliśmy wszystkie założenia naszego wyjazdu. Były grzyby i była integracja w otoczeniu pięknej przyrody naszego regionu. W drodze powrotnej zajechaliśmy na lody, kawę i ciasto do popularnej kawiarni w Pieckach. A wszystko to pod czujnym okiem opiekunów: Elżbiety Żyżyk i Małgorzaty Jankielewicz.
"Wszyscy jesteśmy wiecznymi studentami: na wydziale uczuć studiujemy kierunek Miłość, ze specjalizacją kochania." Niedawno, 17 listopada obchodziliśmy Dzień Studenta. Jak wyczytałam w sieci: "Jego początek datuje się na 1941 rok. Ustanowiony został na pamiątkę krwawo stłumionego protestu czechosłowackich studentów przeciwko inwazji nazistów 1939 roku. Święto to jednak nie ma dziś wyłącznie charakteru nostalgicznego, jest raczej okazją do afirmacji tego, co większość nazywa najpiękniejszym okresem w życiu." "Obietnica rozkoszy studenckiego życia kusi coraz więcej młodych osób – liczba studentów w ciągu ostatnich 20 lat wzrosła 5-krotnie, a liczba szkół wyższych 4-krotnie. Dyplom magistra był do niedawna uważany za przepustkę do wymarzonej kariery zawodowej, jednak polski rynek pracy szybko zweryfikował stale powiększającą się liczbę absolwentów. W listopadzie 2012 roku bez pracy było ponad 230 tysięcy osób po studiach. Dlatego też coraz bardziej popularne stają się studia zaoczne – w ten sposób studenci mogą zdobywać doświadczenie znacznie wcześniej, by być lepiej przygotowanym na poszukiwanie zatrudnienia zaraz po uzyskaniu dyplomu. To jednak wiąże się ze zrezygnowaniem z archetypowego studenckiego życia, jakie dają studia dzienne, zwłaszcza te poza miejscem zamieszkania. Do beztroski i swojego rodzaju luksusu studiowania w Polsce przyczynia się walnie fakt, że publiczne szkolnictwo wyższe jest bezpłatne – to nie do pomyślenia w większości krajów europejskich. Mimo to polscy studenci, nieco stereotypowo i z przymrużeniem oka, postrzegani są jako osoby niezmiennie głodne. Złośliwi twierdzą, że być może dlatego, że za dużo piją." /zaczerpnięte z sieci/ Jakieś dwa, trzy kilometry od nas, w Brukseli znajduje się filia Uniwersytetu w Louvain, cała ogromna infrastruktura w bezpośrednim sąsiedztwie szpitala Saint Luc. To nasz "dyżurny szpital" - jak nas dopadają różne niedomagania to szybciutko do Świętego Łukasza. W słoneczną, ubiegłą niedzielę wybraliśmy się na studencki brukselski szlak, żeby trochę przypomnieć sobie własne, złote czasy i znów zaczerpnąć łyka tamtej atmosfery. Chociaż ponoć w kwestii studiowania wiele się zmieniło... KUL to jeden z najstarszych i najbardziej prestiżowych uniwesytetów w Europie. I niech was nie zmyli słowo: 'katolicki" w nazwie, bo od dawna nie ma on nic wspólnego z katolicyzmem, jak zresztą wszystko w tym kraju. Powstał w XV wieku, ale nie będę was zanudzać historią, którą możecie przeczytać w internecie. Chcę podzielić się z wami pewną ciekawostką. Wiecie, że Belgia słynie ze swoich antagonizmów językowych. I to właśnie wskutek tychże animozji Katolicki Uniwersytet Louvain (nl. Katholieke Universiteit Leuven) roku pańskiego 1968 rozpękł się na dwa niezależne ośrodki. Francuskojęzyczna kadra i studenci przenieśli się do nowo wybudowanego kampusu w Louvain-la-Neuve w Walonii. (Université Catholique de Louvain) Na obu uniwersytetach studiuje i studiowało wielu Polaków. I o obu tych uczelniach jeszcze kiedyś napiszę osobno. No dobrze, a teraz kto tam zaznał słynnego studenckiego życia przyznawać mi się zaraz. Jak sie studiowało za waszych czasów? Nieźle się działo? Bawiło się dużo? Sporo się piło? Czy może odwrotnie? Ja z nostalgią wspominam akademik w Sopocie, nieopodal morza... Ech! To były czasy... A jak teraz się studiuje? Halo, są wśród nas studenci/studentki? Do szkoły poszła ze mną spódnica i kurtka: Desigual, sweterek: Reserved, korale do spółki z Tosiem (on gryzie, ja noszę): jakiś pchli targ, torba: H&M, komin - siemiatycki sklep na dużym rondzie, buty... wypadło mi z głowy. Stacja metra w sercu studenckiego miasteczka. Poniżej: Protestujemy!
9 maja odbyła się kolejna zbióreczka, na której każdy harcerz, zuch miał okazję się czegoś nauczyć, lub poduczyć. Ale może od początku, nasi harcerze wraz z zuchami postanowili się wybrać do lasu, A co robiliśmy w tym lesie? Hyymm. Została przygotowana dla nas gra terenowa, podczas której nasi harcerze musieli się wykazać znajomością znaków patrolowych dzięki którym mieliśmy możliwość dojścia do punktów. Na punktach były zadania matematyczne, ,ale i kulinarne jak na przykład podanie przepisu na naleśniki ,mieliśmy też szansę wykazać się znajomością na temat roślin, które są pod ochroną. Gdy my daliśmy się ponieść chwili w lesie, nasze zuchy szukały, najlepszego kija na proporzec. Głównym celem tej zbiórki jednak było to, żeby nauczyć nas o czym należy pamiętać podczas rozpalania ogniska i jak powinniśmy je wykonać. Podczas tej zbiórki nie mogło zabraknąć zabawy, więc Anita przygotowała dla nas grę, dzięki której nasza zbiórka była jeszcze bardziej udana Małe informacje ! Następna zbiórka 23 maja od godź 15 do 17 Święto Hufca 31 maja Biwak odbędzie się 13-15 czerwca koszt to 35 zł,wpłaty do 30 maja Sandra <3
Aktualności wróć do listy Przełom lata i jesieni to w Polsce tradycyjnie sezon na grzyby – co nietrudno zauważyć, szczególnie w weekend przejeżdżając w okolicach lasu… Po czym poznać, że w Polsce nadszedł sezon na grzyby? Niewątpliwie po tym, gdy obrzeża lasu wyglądają jak parking centrum handlowego podczas pierwszego dnia wyprzedaży – mówiąc wprost – brzeg lasu zastawiony jest samochodami wielkich amatorów grzybobrania… Pytanie brzmi, dlaczego Ci amatorzy muszą samochodami wjeżdżać do lasu, a gdyby nie zagęszczenie drzew, pewnie najchętniej po każdego grzyba podjeżdżali by samochodem… Troszkę rozsądku! Przecież zbieranie grzybów (czy owoców lasu – o tej porze głównie jeżyn, choć troszkę borówek też jeszcze się uchowało), to nie tylko „polowanie” na niezbędną żywność, ale przede wszystkim miła rekreacja i wypoczynek na łonie natury. Trochę ruchu i dłuższy spacer z pewnością nam nie zaszkodzi. Zlitujmy się i nie niszczmy poszycia lasu wjeżdżając samochodami w niedozwolone miejsca (przy każdym lesie znajdziemy miejsca parkingowe). Przecież wjeżdżając do lasu niszczymy ściółkę, runo leśne i inne warstwy lasu, płoszymy zwierzęta, a nawet stanowimy dla nich śmiertelne zagrożenie. Nie wspominając już o zanieczyszczaniu lasu spalinami (oczywiście kwestia dotyczy nie tylko samochodów, ale też motocykli, kładów, itp.). W tym miejscu pewnie odezwą się właściciele nielicznych pojazdów elektrycznych – które w teorii są nieco bardziej przyjazne dla środowiska. No, niby tak – brak spalin i hałasu – ale pamiętajmy, że przez ten brak hałasu są tym bardziej niebezpieczne dla zwierzaków, które zwyczajnie nie słyszą pojazdu i nie mają szans na ucieczkę. Oczywiście poza niszczeniem lasu, wjeżdżając pojazdami do lasu stwarzamy zawsze zagrożenie pożarowe – chyba tego nie trzeba tłumaczyć. Oczywiście kolejną kwestią jest nasz sport narodowy – czyli śmiecenie w lesie. Przyznać trzeba, że to prawdziwa sztuka, wybrać się po kilka grzybów, a przy okazji porzucić w lesie śmieci, które wypełniłby 60 litrowy worek. Chyba nikomu nie trzeba przypominać, że powinniśmy zostawiać las w takim stanie, jakim go zastaliśmy, absolutnie nie porzucając choćby jednego papierka, o plastikach, butelkach, puszkach, itp. już nie wspominając. Chyba idąc na grzyby nie musimy od razu urządzać w lesie balangi czy pikniku, ponadto – skoro już coś przytaszczyliśmy, to chyba zużyte resztki możemy łaskawie za sobą wynieść. Tak dla mniej pojętnych – śmieci porzucone w lesie rozkładają się dziesiątki, setki, a nawet tysiące lat. Stanowią zagrożenie pożarowe, skażają gleby i wody, jak też stanowią śmiertelne zagrożenie dla zwierząt (które niestety zjadają kawałki opakowań, blokują sobie pyszczki, wkładając je np. do butelki i pojemnika, nie potrafiąc się oswobodzić lub plączą się np. porożem o porzucone odpady, typu folie, itp.). Kto świętuje w lipcu? Śląski Gwiazdozbiór Słowniczek: z naszego na polski i z polskiego na nasze Lista przebojów 1. Ewa CzajkaNajlepszy czas 2. Damian HoleckiI Can't Help Falling In Love 3. Tomasz CalickiCzy uwierzysz 4. Izabela FojcikTańczyć, marzyć, kochać 5. Krzysztof PietrekZa wszystkie nasze dni 6. Blue PartyJeśli kochasz, proszę mów 7. Proskauer EchoDziękuję Ci, że jesteś tu 8. AlinaNasz czas 9. Krzysztof KoniarekDobrze to wiem 10. Paweł GołeckiZłoty warkocz 11. StachDobry gest 12. Tim FabianZabiorę Ciebie do gwiazd 13. Claudia i Kasia ChwołkaKawa 14. MagdaLiczi 15. KamratyI jo, i Ty
hej ho hej ho do lasu by się szło